Barcelona zdecydowane podnosi podatki dla pasażerów rejsów

03.06.2026

Władze Barcelony planują zdecydowanie podnieść opłaty nałożone na pasażerów statków wycieczkowych. Burmistrz miasta otwarcie przyznaje, że chce zniechęcić armatorów do zawijania do jego portu.


Fot. AI

Barcelona postanowiła zaostrzyć politykę wobec turystyki wycieczkowej. Burmistrz miasta zapowiedział podniesienie o 100% podatku turystycznego dla pasażerów statków wycieczkowych
odwiedzających stolicę Katalonii w formule jednodniowego postoju. Nowa opłata ma wzrosnąć z aktualnie 4 do 8 euro od osoby. Nowa stawka zacznie funkcjonować w najbliższych miesiącach.

Redukcja liczby statków w porcie i turystów na ulicach

Celem burmistrza jest ograniczenie liczby pasażerów przypływających do Barcelony wyłącznie na kilka godzin, bez rozpoczynania lub kończenia rejsu w tym porcie.
Podwyżka obejmie jedynie pasażerów odwiedzających Barcelonę jako port zawinięcia podczas rejsu. Turyści rozpoczynający lub kończący podróż w Barcelonie nie zostaną objęte wyższym podatkiem.
Wcześniej planowano wzrost podatku rozłożony na kilka lat, jednak teraz władze miasta zdecydowali się przyspieszyć jego wdrożenie.

Koszt dla turysty czy armatora

Choć dla pojedynczego turysty dodatkowe 4 euro nie są znaczącym wydatkiem, dla armatorów statków oznacza to zdecydowany wzrost kosztów.
Przykładowo: jeden z największych statków odwiedzających regularnie Barcelonę, MSC World Europa może zabrać na pokład 6762 pasażerów. Przy nowej stawce oznaczałoby to dodatkowy koszt przewyższający 27 tysięcy euro podczas jednego zawinięcia do portu.
Linie wycieczkowe będą musiały podjąć decyzję, czy przerzucić wyższe opłaty podatku na klientów, doliczając je do ceny rejsu, czy wziąć ich ciężar na siebie. W przypadku rezerwacji już opłaconych część
operatorów statków może być przymuszona przejąć dodatkowe koszty, co pomniejszy ich finalny zarobek.

Turysta jednodniowy niemile widziany

Barcelona od kilku lat konsekwentnie ogranicza ruch wycieczkowców. Miasto zdecydowało już wcześniej o zmniejszeniu z siedmiu do pięciu liczby terminali, przy których mogą stawać cruisery, co wywołało problemy z miejscami postojowymi i konieczność zmian w harmonogramach rejsów.
Katalońska stolica nie jest jedyna w takich działaniach. Coraz więcej popularnych miejsc turystycznych próbuje ograniczać liczbę dużych statków wycieczkowych oraz pasażerów odwiedzających miasta
jednocześnie.

Część portów zmniejsza liczbę wpłynięć do portów, inne wprowadzają limity liczby pasażerów lub preferują mniejsze jednostki, które dłużej pozostają w porcie i zostawiają więcej pieniędzy w lokalnym
budżecie.

Inne aktualności